„Niepokorny” król kilometrówek I PRZYWILEJÓW. Podatnicy zapłacili za nie…

fot. Adrian Grycuk / Wikipedia / CC-BY-SA

Nie posiada samochodu, a i tak pobiera z Kancelarii Sejmu dziesiątki tysięcy złotych. Mowa o pośle Wolnych i Solidarnych oraz wiceministrze cyfryzacji Adamie Andruszkiewiczu.

Jak wynika z oświadczeń poselskich polityk od początku kadencji przejeździł już 87 900 zł. 35 500 zł z tej kwoty podatnicy wydali w 2016 roku, 28 000 zł w 2017 roku, a 24 400 zł w 2018 roku. tymczasem jak wynika z jego oświadczeń majątkowych nie posiada on samochodu.

Co na to Andruszkiewicz? Tłumaczy, iż „wszystko jest legalne”, a media próbują go „zohydzić”. Ponadto zapewnia, iż dysponuje samochodem na podstawie umowy użyczenia, a wydatki na kilometrówki są części funduszy przyznanych mu na prowadzenie biura poselskiego. 

Niemniej wiceminister realizuje niezwykle efektywną strategię korzystania z przywilejów należnym posłom. O ile bowiem przed zostaniem posłem wegetował, przez 9 miesięcy 2015 roku zarobił zaledwie 14 278,03 zł (za 3 miesiące pracy w Sejmie otrzymał około 26 000 zł), co daje średnią 1 586 zł na miesiąc i miał 20 000 zł oszczędności, o tyle na koniec 2018 roku  zgromadził już 117 000 zł oraz 5 000 funtów oszczędności. Tym samym 

Źródło: natemat.pl 

Jeśli doceniasz moją pracę, wrzuć coś na tacę:

32 1600 1462 0008 4922 6950 0011

BNP Paribas

Może Ci się również spodoba