Sejm pozwolił sędziom nic nie robić, a dostawać pełne wynagrodzenie

fot. Adrian Grycuk / Wikipedia / CC-BY-SA

Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym przywracająca zawieszonych sędziów do orzekania umożliwiła im pobieranie pełnego wynagrodzenia za nic nierobienie.

Na skutek wygaszenia kadencji sędziów, którzy przekroczyli 65. rok życia 22 sędziów SN oraz 25 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego przeszło w stan spoczynku. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakaz ich jednak przywrócić do orzekania. Niemniej znowelizowana w związku z tym ustawa o SN pozwoliła zwolnionym nie wracać z emerytury i otrzymywać 100% uposażenia wynoszącego około 16 000 zł netto. Tymczasem sędziowie SN w stanie spoczynku dostają tylko 75% swoich poprzednich zarobków, czyli 12 000 zł.

Z możliwości skorzystał jeden sędzia SN Józef Szewczyk oraz 11 sędziów NSA Wiesław Morys, Andrzej Kisielewicz, Małgorzata Jaśkowska, Maria Wiśniewska, Julia Szczygielska, Henryka Łysikowska, Wojciech Jakimowicz, Tadeusz Michalik, Danuta Tryniszewska-Bytys, Mieczysław Markowski i Anna Stępień. Tym samym podatnicy co miesiąc muszą niepotrzebnie wydawać 48 000 zł.

Źródło: wolnosc24.pl

Jeśli doceniasz moją pracę, wrzuć coś na tacę:

32 1600 1462 0008 4922 6950 0011

BNP Paribas

 

Może Ci się również spodoba