Urzędnicy oskarżenie w aferze reprywatyzacyjnej otrzymali sowite premie

fot. Radek Kołakowski / flickr.com / CC-BY-SA

2 732 000 zł – tyle premii otrzymali w sumie warszawscy urzędnicy zajmujący się reprywatyzacją w latach 2007 – 2013.

Najhojniej obdarowany został dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomości Marcin Bajko, który dostał łącznie aż 330 000 zł premii. Z kolei jego zastępca Jakub R., który jest głównym podejrzanym w aferze reprywatyzacyjnej, zainkasował 218 000 zł premii, a naczelniczka w BGN, również oskarżona w aferze reprywatyzacyjnej, Gertruda J.-F. 85 000 zł.

Czym uzasadniane były tak wysokie bonusy? „Nagradzałam ludzi za pracę i po to, żeby w urzędzie nie było korupcji” – tłumaczy prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Co ciekawe rzecznik warszawskiego ratusza Bartosz Milczarczyk zauważa, iż system nagród został zlikwidowany w 2014 roku, co mogło być bezpośrednim powodem korupcji. „Kiedy do 2014 r. obowiązywał inny system wynagradzania, nic nie wskazywało na to, że część urzędników może pracować niezgodnie z etyką, przepisami prawa. Wtedy nie było zarzutów do wykonywania przez nich obowiązków” – twierdzi.

Źródło: interia.pl

Jeśli doceniasz moją pracę, wrzuć coś na tacę:

32 1600 1462 0008 4922 6950 0011

BNP Paribas

You may also like...